Bez kategorii

5 zabaw resorakami

Dzień bez samochodzików dniem straconym… Właściwie u nas to godzina bez samochodziku godziną straconą. I tak robimy postępy, bo już od jakiegoś czasu przynajmniej w nocy, auta grzecznie leżą w pudle, a nie pod poduszką.

Tak, mój syn jest fanem motoryzacji. Zachwyca się autami, motorami i wszelkimi innymi pojazdami. Już kiedy miał półtora roku pośród niewielu słów, które potrafił powiedzieć była „śmieciarka”, „kombajn”,”wyścigówka”,”traktor”. Taki typ… Co zrobisz…

A matka, no cóż, wielką fanką samochodów nie jest, i też niewiele można w tej kwestii zrobić. Dlatego też zawsze gdy pada „Mamusiu, pobawisz się ze mną autami?” staję przed wyzwaniem wymyślenia zabawy atrakcyjnej i ciekawej dla obu stron. A jeśli jeszcze uda się przy okazji przemycić naukę lub zachęcić go do ruszenia głową, to już w ogóle uznaję to za wielki sukces.

Zapraszam Was do 5 zabaw autkami, w które lubię bawić się z moim synem oraz uważam je za pomocne we wspieraniu jego rozwoju.

1. Liczenie aut

Powoli zabieramy się za rozwijanie umiejętności matematycznych. Uczymy się liczyć do 5 i bardzo dobrze nam to wychodzi. A uczymy się tak jak najlepiej i najprzyjemniej – przez zabawę.

  • Zrobiłam 5 kartek z napisaną na nich liczbą oraz odpowiednią ilością kropek
  • Zadaniem dziecka było zaparkowanie na kartkach-parkingach odpowiedniej liczby aut
  • Następnie porównywaliśmy między sobą pojemność parkingów – gdzie jest najwięcej, a gdzie najmniej, porównywaliśmy wybrane z nich określając gdzie jest więcej a gdzie mniej

Dlaczego tylko do 5? Na tym etapie, nie zależy mi, żeby moje dziecko liczyło do 100, na to jeszcze przyjdzie czas, dojdziemy do tego. Póki co wystarczy liczenie do 5, bo jest ono przydatne w codziennym życiu. Wystarczy mi, że będzie wiedział, że 3 to więcej niż 2, ale mniej niż 4. A ta zabawa pozwala zilustrować liczenie, tak aby nie było ono dla dziecka czymś abstrakcyjnym.

2. Samochodowe sudoku

Potrzebnych jest kilka aut w kilku kolorach, np. po dwa autka w dwóch kolorach lub po 3 autka w 3 kolorach. Ta zabawa polega na tym, aby ułożyć auta w kwadracie tak, aby w każdym rzędzie było po jednym aucie każdego koloru. W żadnym rzędzie nie mogą stać dwa auta tego samego koloru. Proste, szybkie, łatwe, przyjemne i zachęca małego człowieka do pokombinowania.

3. Kółko i krzyżyk

Zasady gry w kółko w krzyżyk są jasne, przejrzyste i znane chyba wszystkim. Jeśli jednak pierwszy raz i niej słyszycie, oto jej zasady:

  • Planszą do gry jest kwadrat złożony z 9 pól, o wymiarach 3×3 pola
  • Celem gry jest ułożenie trzech jednakowych symboli w pionie, poziomie lub po skosie
  • Gracze naprzemiennie układają symbole na planszy dążąc do celu gry

I właściwie to tyle.

My gramy bez planszy. Parkujemy auta na podłodze tak, aby ułożyć z nich ciąg 3 aut w takim samym kolorze. To bardzo prosta gra, ale uważam, że jest bardzo wartościowa. Dziecko musi przestrzegać zasad, a te są proste i jasne. Dodatkowo powoli uczymy się przegrywania… Z mamą nie ma lekko, nie ma forów, a jeśli już to takie malutkie… ale o tym kiedy indziej.

Ta zabawa jest dla nas ważna także z innego powodu. Razem z mężem bardzo lubimy grać w gry planszowe i mamy cichą nadzieję, że za kilka lat nasze dzieci chętnie się do nas przyłączą. A tę zabawę traktujemy jako mały trening.

4. Kolorowe parkingi

Ta zabawa polega na odwzorowaniu układu aut narysowanego na kartce. Jak się w nią bawić?

  • Na kartce narysuj „parking” – wystarczy, że podzielisz ją na kilka części
  • Przygotuj kilka kartek które będą wyglądały tak samo jak wcześniej przygotowany „parking”, ale będą miały mniejszy format
  • Na kartkach o mniejszym formacie narysuj zaparkowane auta – niech auta będą w różnych kolorach
  • Zadaniem dziecka jest wylosowanie kartki z układem aut – tych w mniejszym formacie i odwzorowanie go na „parkingu”

Nie przejmuj się drobnymi błędami. Wykorzystaj je jako materiał do dalszej pracy. Poproś dziecko by się przyjrzało, przemyślało czy napewno wszystko się zgadza. A może błąd był po prostu improwizacją, ponieważ dziecko nie mógło znaleźć odpowiedniego koloru. Zamiast mówić, że coś jest źle zapytaj dlaczego zrobiło tak a nie inaczej. Czasami argumentacja potrafi zaskoczyć i wielokrotnie sama przyznaję rację mojemu synowi mimo, że początkowo uznałam coś za błąd.

5. Samochodowe kształty

Weźcie kilka samochodzików, każdy z nich będzie poruszał się w inny sposób, po torze w innym kształcie. Niech jeden kreśli koła, drugi kwadraty, a trzeci jedzie po torze w kształcie trójkąta. Możecie narysować lub ułożyć tory używając np. kredek, ale nie jest to konieczne. My świetnie bawimy się bez nich, pobudzając jednocześnie wyobraźnię.

To jak z piskiem opon ruszamy do zabawy?

Jeśli nasze zabawy przypadły do gustu Wam i Waszym małym fanom motoryzacji koniecznie dajcie znać, klikając ‚Polubienie’ poniżej,  komentując lub klikając ‚Lubię to!’ na stronie Bawidomek na Facebooku.

Bonus: Pamiętajcie, że zabaw autami Ci u nas dostatek. Poniżej kilka takich, które już wcześniej pojawiły się na blogu: